W kopalni Murcki-Staszic zostanie wybudowany nowy poziom 1080 - pozwoli to przedłużyć funkcjonowanie zakładu o kolejne 20 lat.

  • Dzięki budowie nowego poziomu 1080 kopalnia Murcki-Staszic zyska dojście do zasobów, które przedłużą funkcjonowanie zakładu o kolejnych 20 lat.
  • W ciągu najbliższych sześciu miesięcy zostanie ogłoszony przetarg na uzbrojenie szybu.
  • To jedna z najważniejszych inwestycji w Polskiej Grupie Górniczej.

Jak podaje portal nettg.pl, sprawa dotyczy szybu VII, którego głębienie zakończyło się w 1993 r. do głębokości 1126 m. Wówczas nie został on uzbrojony, więc obecnie służy jedynie jako otwór wentylacyjny. Był drążony z myślą o budowie nowego poziomu, ale budżet nie pozwolił na dokończenie inwestycji. 

Zielone światło dla ukończenia budowy
- Od 5 lat staramy się o doprowadzenie tej inwestycji do końca. Jeszcze kiedy byliśmy częścią Katowickiego Holdingu Węglowego, zostały zaakceptowane wymagania techniczne dotyczące przetargu, ale sam przetarg z braku finansowania nie został ogłoszony. Teraz wreszcie przyszły lepsze czasy, a uzbrojenie szybu i budowa nowego poziomu znalazły się w biznesplanie Polskiej Grupy Górniczej na liście najważniejszych inwestycji strategicznych spółki. Inwestycja ma znaczenie nie tylko dlatego, że będziemy mogli dotrzeć do nowych złóż. Od początku zamysł był taki, że szybem będzie zjeżdżała na dół załoga oraz będzie prowadzony transport materiałów. Dzięki temu w znaczący sposób poprawi się i zwiększy efektywność istniejącego poziomu 900, gdzie obecnie wydobycie odbywa się na podpoziomach. Zwiększymy efektywność transportu materiałów i wydłużymy czas pracy górników. Obecnie ludzie, którzy pracują na poziomie 900, muszą zjeżdżać szybem II na poziom 720 i dopiero schodzić stamtąd. W momencie, kiedy będą mogli zjeżdżać bezpośrednio na poziom 900 szybem VII, czas dojścia skróci się o 40 min. Podobnie będzie z transportem materiałów, które obecnie są zwożone na poziom 690 i stamtąd rozwożone do wyrobisk – argumentuje Marek Skuza, dyrektor kopalni Murcki-Staszic.

Inwestycja będzie wiązała się również z budową nowego poziomu 1080, dzięki któremu kopalnia uzyska dostęp do trzech partii złóż węgla: L (wartość operatywna zasobów: 27 mln t), F (60,5 mln t) oraz C Południowe (37,8 mln t).

- To razem ok. 120 mln t w pokładach 501 i 510, czyli najlepszego energetycznego węgla w Polsce, który ma kaloryczność rzędu 30 tys. kJ/kg. Przyjmując, że kopalnia rocznie produkuje ok. 3 mln t węgla i zakładając bardzo ostrożnie, że do wydobycia będzie nadawała się tylko połowa tych zasobów, to oznacza, że żywotność kopalni wydłuży się minimum o 20 lat – wylicza dyrektor Skuza.

Przygotowania do przetargu
Powołana została komisja, która ma przygotować szczegółową dokumentację przetargową dotyczącą uzbrojenia szybu VII - sam przetarg ma zostać ogłoszony jeszcze w pierwszej połowie tego roku. Zakład oczekuje od wykonawcy uzbrojenia szybu, budowy wieży szybowej, zamontowania maszyny wyciągowej oraz wykonania połączeń z istniejącą infrastrukturą kopalni. Szacuje się, że prace mogą potrwać ok. sześć lat.

- Szyb ma średnicę 9 m, a to dosyć dużo. Wystarczy, żeby zabudować go klatką wielkogabarytową o długości 7,2 m i szerokości 2,6 m. Dzięki temu sekcje obudowy zmechanizowanej będzie można zwozić na dół w całości, bez konieczności demontażu. To kolejny bardzo duży zysk. W szybie zostanie też poprowadzona instalacja nowej centralnej klimatyzacji, bez której ciężko byłoby efektywnie wydobywać węgiel na tej głębokości. Równolegle z rozpoczęciem prac związanych z uzbrojeniem szybu zaczynamy również drążenie wyrobisk na poziomie 1080. W pierwszej kolejności będzie to główne wyrobisko udostępniające o długości 2,5 km, które biegnie na południe. Wydobycie węgla z nowego poziomu powinno się rozpocząć w połowie lat 20., a jako pierwsze eksploatowane będzie pole F – wyjaśnia dyrektor kopalni. - Gdybyśmy nie zrealizowali tego projektu, to coraz bardziej pogarszałyby się warunki pracy oraz efektywność i musielibyśmy sukcesywnie zwiększać zatrudnienie. Żeby efektywnie obłożyć wszystkie ściany i przodki z systemu 4-zmianowego musielibyśmy przejść nawet do 6-zmianowego. To odbiłoby się fatalnie na wyniku ekonomicznym, biorąc pod uwagę, że w górnictwie koszty pracownicze to połowa wszystkich kosztów. A tak będziemy mogli utrzymać system 4-zmianowy i zatrudnienie na tym samym poziomie. Co ważne, szczegółowe analizy potwierdzają, że cała inwestycja do 2030 r. daje bardzo wysoką stopę zwrotu – podkreśla.

Źródło: nettg.pl


W związku z wejściem w dniu 25 maja 2018 roku nowych przepisów w zakresie ochrony danych osobowych (RODO), chcemy poinformować Cię o kilku ważnych kwestiach dotyczących bezpieczeństwa przetwarzania Twoich danych osobowych. Prosimy abyś zapoznał się z informacją na temat Administratora danych osobowych, celu i zakresu przetwarzania danych oraz poznał swoje uprawnienia. W tym celu przygotowaliśmy dla Ciebie szczegółową informację dotyczącą przetwarzania danych osobowych.
Wszelkie informacje znajdziesz tutaj.
Zachęcamy również do zapoznania się z naszą nową Polityką Prywatności.
W przypadku pytań zapraszamy do kontaktu z naszym Inspektorem Ochrony Danych Osobowych pod adresem iodo@elamed.pl

Zamknij